Czy irracjonalne przekonania mogą pomagać?

image

W poprzednich rozdziałach wiele uwagi poświęcono destrukcyjnym myślom i przekonaniom. To zrozumiałe — właśnie one potrafią wyraźnie pogarszać emocje, zachowanie i ogólne samopoczucie.

Pojawia się więc pytanie: czy wszystkie przekonania naprawdę są szkodliwe? A może niektóre z nich mogą w czymś pomagać?

Negatywne przekonania najczęściej uaktywniają się w stresujących sytuacjach, przy obniżonym nastroju lub depresji, a także wtedy, gdy wydarzenia pozornie je potwierdzają.

Na przykład jeśli ktoś ma przekonanie „Do niczego się nie nadaję”, może ono odezwać się po niezdanym egzaminie albo po krytycznej uwadze od przełożonego.

Wtedy sytuacja zaczyna być odbierana przez pryzmat tego przekonania — nawet jeśli taki sposób patrzenia jest nielogiczny i nie pasuje do faktów.

Nie oznacza to jednak, że wszystkie przekonania są równie złe i całkowicie pozbawione wartości.

W spokojniejszych okolicznościach albo w momencie, gdy mamy więcej zasobów, może uaktywnić się wspierające przekonanie, na przykład: „Mam wystarczające kompetencje”.

Więcej treści w naszym aplikacji

Widzisz tylko część treści, w aplikacji znajdziesz wiele interaktywnych artykułów. A także teksty psychologiczne z śledzeniem dynamiki stanu, dziennik, dziennik automatycznych myśli i wiele więcej!

banner_image

Dlatego odpowiedź na pytanie „Czy wszystkie przekonania są szkodliwe?” brzmi: nie, nie wszystkie.

Kiedy mówimy o „korzyściach” płynących z irracjonalnych przekonań, sprawa jest bardziej złożona, niż może się wydawać — przyjrzyjmy się temu bliżej.

Czasem można odnieść wrażenie, że takie przekonania popychają do osiągnięć. W praktyce częściej jest to popularne złudzenie niż realna korzyść.

Dla porządku przypomnijmy trzy poziomy: myśli automatyczne, przekonania pośredniczące i przekonania kluczowe.

Wyobraźmy sobie młodego mężczyznę o imieniu Piotr. Ma on przekonanie kluczowe: „Do niczego się nie nadaję”, a jego przekonanie pośredniczące brzmi: „Zawsze muszę odnosić sukces”.

Na pierwszy rzut oka nie brzmi to źle: dążenie do sukcesu może być wartościowym celem, o ile pozostaje elastycznym pragnieniem, a nie sztywną zasadą.

Można pomyśleć, że takie przekonanie pomaga — jakby miało zwiększać motywację, wzmacniać wytrwałość i prowadzić do osiągnięć.

Praca zaczyna wtedy wydawać się wyjątkowo ważna i pozornie przynosi same korzyści.

Spójrzmy jednak głębiej.

Jeśli to rzeczywiście sztywne przekonanie pośredniczące, a nie zwykłe pragnienie, najpewniej okaże się destrukcyjne, bo wyrasta z przekonania kluczowego o własnej niezdolności. W takiej sytuacji praca staje się dla Piotra strategią radzenia sobie (o strategiach radzenia sobie opowiemy w kolejnych rozdziałach).

image

Ponieważ człowiek może tylko kochać albo nienawidzić swojej pracy, powinien widzieć jej konsekwencje. Pracoholicy po prostu zapominają, że nie istnieją dla pracy — to praca istnieje dla nich.

Lew Tołstoj

W skrócie: strategia radzenia sobie to sposób reagowania na stres poprzez myśli, emocje lub zachowanie.

Mówiąc prościej, Piotr dąży do sukcesu (przekonanie pośredniczące), aby nie poczuć się „niezdolnym” (przekonanie kluczowe). Skupienie na pracy staje się sposobem na uniknięcie bolesnego obrazu siebie.

To destrukcyjne, ponieważ każda poważniejsza trudność w pracy — nieudany projekt, zastój w karierze czy zwolnienie — może gwałtownie skonfrontować Piotra z przekonaniem kluczowym o własnej niezdolności. Taki moment może być przeżywany jak „wewnętrzny koniec świata”.

Konsekwencją może być pogorszenie samopoczucia, apatia, zachowania autodestrukcyjne, a nawet depresja.

W tej perspektywie potencjalne „plusy” nie wyglądają już zbyt przekonująco, prawda?

Wygląda więc na to, że przekonanie „Zawsze muszę odnosić sukces” raczej szkodzi. Błędy są nieuniknione, a przy takiej sztywności każdy z nich może „potwierdzać” głębokie poczucie niezdolności i jeszcze mocniej je utrwalać.

Warto pamiętać: przekonanie to idea, którą można przemyśleć na nowo i uczynić bardziej pomocną. To realnie poprawia jakość życia — i właśnie tego uczy terapia poznawczo-behawioralna.

Czytajinne artykuły